Towarzyszu Stalin, w mieście X jest człowiek bardzo do was podobny. To samo uczesanie, ten sam wzrost, takie same wąsy.
- Zlikwidować.
- A może ogolić?
- Racja. Ogolić i zlikwidować.
- Zlikwidować.
- A może ogolić?
- Racja. Ogolić i zlikwidować.
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Jestem skonana.
A lekarz na to:
- A ja z gwiezdnych wojen!
- Jestem skonana.
A lekarz na to:
- A ja z gwiezdnych wojen!
Przychodzi baba do lekarza.
- Panie doktorze po nocach śnią mi się postacie z Gwiezdnych Wojen.
- Kiedy to się zaczęło? - pyta lekarz
- Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce!
- Panie doktorze po nocach śnią mi się postacie z Gwiezdnych Wojen.
- Kiedy to się zaczęło? - pyta lekarz
- Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce!
Przychodzi baba do lekarza...
- Panie doktorze, po tej kuracji hormonalnej dzieje się ze mną co niedobrego.
- Cóż takiego?
- Wyrastają mi włosy na ciele.
- No to nie ma się pani czym martwić, po zakończeniu kuracji te włosy powypadają.
- Ach, to kamień spadł mi z serca.
- A tak właściwie to gdzie pani te włosy wyrastają?
- Na jądrach, panie doktorze.
- Panie doktorze, po tej kuracji hormonalnej dzieje się ze mną co niedobrego.
- Cóż takiego?
- Wyrastają mi włosy na ciele.
- No to nie ma się pani czym martwić, po zakończeniu kuracji te włosy powypadają.
- Ach, to kamień spadł mi z serca.
- A tak właściwie to gdzie pani te włosy wyrastają?
- Na jądrach, panie doktorze.
Murzyn wchodzi do baru z przepiękną, kolorową papugą na ramieniu.
"Wow", mówi barman. "To coś niesamowitego, skąd to masz?"
"Z Afryki", mówi papuga.
"Wow", mówi barman. "To coś niesamowitego, skąd to masz?"
"Z Afryki", mówi papuga.
Młody ksiądz po raz pierwszy usiadł w konfesjonale. Na spowiedź przyszła dziewczyna:
- Proszę księdza robiłam loda mężczyźnie.
Zestresowany ksiądz nie wie co powiedzieć, szybko wybiega z konfesjonału do stojących obok ministrantów i pyta:
- Co proboszcz daje za zrobienie loda?
- Snickersa...
- Proszę księdza robiłam loda mężczyźnie.
Zestresowany ksiądz nie wie co powiedzieć, szybko wybiega z konfesjonału do stojących obok ministrantów i pyta:
- Co proboszcz daje za zrobienie loda?
- Snickersa...