Z zeszytów szkolnych:
- Jak chłop pokochał ziemię, to na jej łonie robił wszystko.
- Pegazowi zaniknęły skrzydła w drodze ewolucji i stąd mamy konie.
- Dawniej wszystkie prace na roli wykonywano ręcznie za pomocą wołów.
- Kochanowski tworzył pod gruszą, gdzie mieszkał.
- Już Rej pisał po polsku, ale dopiero Kochanowski pokazał, jaki ma język.
- Europa to kontynent ziemski.
- Hitler i Stalin pochodzili z jednej branży.
- Zachowanie dzieci dalece odbiega od rzeczywistości.
- Perkusja to zestaw garnków, w których gotuje się muzyka.
- Chorzy szli do szpitala prawie umarci.
- Jak chłop pokochał ziemię, to na jej łonie robił wszystko.
- Pegazowi zaniknęły skrzydła w drodze ewolucji i stąd mamy konie.
- Dawniej wszystkie prace na roli wykonywano ręcznie za pomocą wołów.
- Kochanowski tworzył pod gruszą, gdzie mieszkał.
- Już Rej pisał po polsku, ale dopiero Kochanowski pokazał, jaki ma język.
- Europa to kontynent ziemski.
- Hitler i Stalin pochodzili z jednej branży.
- Zachowanie dzieci dalece odbiega od rzeczywistości.
- Perkusja to zestaw garnków, w których gotuje się muzyka.
- Chorzy szli do szpitala prawie umarci.
Przychodzi stara babcia do apteki i mówi
- Poproszę 200 prezerwatyw
Farmaceutka patrzy się tak na nią, ale jej podała cały karton kondomów. W pewnym momencie nie wytrzymuje i pyta się.
- Przepraszam bardzo, ale po co pani te prezerwatywy?
A babcia odpowiada
- A no telewizor mi się popsuł, przyszedł majster i powiedział żebym kupiła bezpieczniki, bo będzie dużo pier..lenia.
- Poproszę 200 prezerwatyw
Farmaceutka patrzy się tak na nią, ale jej podała cały karton kondomów. W pewnym momencie nie wytrzymuje i pyta się.
- Przepraszam bardzo, ale po co pani te prezerwatywy?
A babcia odpowiada
- A no telewizor mi się popsuł, przyszedł majster i powiedział żebym kupiła bezpieczniki, bo będzie dużo pier..lenia.
Po czym można poznać chirurga, urologa, anestezjologa?
Po plamach na fartuchu: chirurg - krew, urolog - mocz, anestezjolog - kawa.
Po plamach na fartuchu: chirurg - krew, urolog - mocz, anestezjolog - kawa.
Kobieta dzwoni do radia i mówi:
- Znalazłam portfel, a tam 3000zł, czek na 10 tys. euro. Portfel jest pana Stanisława Kowalskiego zamieszkałego przy ul. Czerskiej 10 w Wa-wie. I mam gorącą prośbę... proszę panu Stasiowi puścić jakąś fajna piosenkę ode mnie.
- Znalazłam portfel, a tam 3000zł, czek na 10 tys. euro. Portfel jest pana Stanisława Kowalskiego zamieszkałego przy ul. Czerskiej 10 w Wa-wie. I mam gorącą prośbę... proszę panu Stasiowi puścić jakąś fajna piosenkę ode mnie.
W Tatrach szedł góral, a obok niego brodaty turysta. Nagle zza krzaków wyskoczył ogromny niedźwiedź i zaczął ich gonić. Po chwili obaj uciekający zauważyli jaskinię i wbiegli do niej. Niedźwiedź nie może się przecisnąć do środka, więc czeka na nich przy wejściu. Gdy góral ochłonął, zapala zapałkę aby było jaśniej i zaczyna się wpatrywać w brodacza.
- Do licha! Osama Bin Laden?!
- Tak, to ja.
- Ale co Ty tutaj robisz?
- Ukrywam się przed niedźwiedziem, idioto!
- Do licha! Osama Bin Laden?!
- Tak, to ja.
- Ale co Ty tutaj robisz?
- Ukrywam się przed niedźwiedziem, idioto!
Facet przyszedł do szpitala:
- Proszę mnie wykastrować.
- Jest pan zupełnie pewien?
- Tak.
Po operacji budzi się i widzi zgromadzonych wokół lekarzy. Pyta się ich:
- I jak, operacja się udała?
- Udała się. Ale czemu pan tak postąpił?
- Niedawno ożeniłem się z ortodoksyjną Żydówką i wiecie...
- To może chciał się pan obrzezać?
- A co ja powiedziałem?!
- Proszę mnie wykastrować.
- Jest pan zupełnie pewien?
- Tak.
Po operacji budzi się i widzi zgromadzonych wokół lekarzy. Pyta się ich:
- I jak, operacja się udała?
- Udała się. Ale czemu pan tak postąpił?
- Niedawno ożeniłem się z ortodoksyjną Żydówką i wiecie...
- To może chciał się pan obrzezać?
- A co ja powiedziałem?!