Pacjenci psychiatryka opanowali swój szpital i wzięli zakładników. Żądają miliona helikopterów i jednego dolara.
Wściekła żona wita w drzwiach męża, uwalanego szminką, cuchnącego alkoholem:
- Mam nadzieję, że masz jakiś dobry powód by zjawiać się w takim stanie o szóstej nad ranem?!
- No śniadanie, ma się rozumieć...
- Mam nadzieję, że masz jakiś dobry powód by zjawiać się w takim stanie o szóstej nad ranem?!
- No śniadanie, ma się rozumieć...
Na lekcji geografii pani pyta Jasia:
- Jasiu, gdzie jest Kuba?
- Rozchorował się i leży w łóżku.
- Jasiu, gdzie jest Kuba?
- Rozchorował się i leży w łóżku.
Nauczycielka oznajmia na początku lekcji:
- A dzisiaj porozmawiamy o tym, skąd biorą się dzieci... Na to Jasiu znudzonym głosem:
- A Ci, co już dymali mogą wyjść na fajkę?
- A dzisiaj porozmawiamy o tym, skąd biorą się dzieci... Na to Jasiu znudzonym głosem:
- A Ci, co już dymali mogą wyjść na fajkę?
Pan Hrabia po późnej pobudce schodzi do salonu i mówi:
- Janie, zasłałem łóżko.
- To bardzo dobrze, panie Hrabio.
- Nie bałdzo, nie bałdzo...
- Janie, zasłałem łóżko.
- To bardzo dobrze, panie Hrabio.
- Nie bałdzo, nie bałdzo...