Blondynka, brunetka i szatynka idą przez pustynię.
Nagle idzie lew.
Przestraszone uciekają.
Brunetka staje i sypie lwu piaskiem w oczy.
Lew ucieka.
Historia się powtarza, ale tym razem to szatynka sypie piaskiem.
Jakiś czas później nadbiega wielka chmara lwów.
Brunetka i szatynka uciekają, a blondynka stoi.
- Blondynko biegnij, uciekaj! - krzyczą, a blondynka na to:
- Dlaczego? Ja nie sypałam!
     975
Student fizyki przez przypadek spóźnił się na zajęcia. Wchodząc do sali, profesor sie pyta:
- Jakim prawem tu wszedłeś?! - Student przestraszony nic nie odpowiada, a profesor mówi:
- Prawem tarcia!!! Siadaj! Dwója!!
     45
Z zeszytów szkolnych:
- Egipcjanie zapisywali wszystko na papierosach.
- Hanka, żyjąc w biedzie, rozmyślała o współżyciu z Antkiem.
- Pod adresem Jaśka skierowany jest cytat: "Gdzie jest chamie złoty róg".
- Ciężka dola chłopa zasługuje na osobne potraktowanie.
- Pod broń powołano całą młodzież od 16 do 60 lat.
- Grając na fortepianie koń przeleciał koło okna.
- Kochanowski jak żył, to był wesoły.
- Określenie "wiek balzakowski" powstało dlatego, ponieważ bohaterkami powieści Balzaca są nieprzyzwoicie wiekowe damy.
- Podczas zapłodnienia plemnik łączy się z komórką jajową i powstają nowotwory.
- Zbyszko na widok wroga zamknął się w przyłbicy.
- Kolumb zobaczył u nagich Indian wisiorki ze szczerego złota.
     86
- Panie doktorze... Zawsze, gdy piję kawę, to coś mnie kuje w żołądku.
- Jest jedna rada - musi pan wyjmować łyżeczkę z kubka.
     30
Kowalski podróżuje z teściową i żoną po krajach Bliskiego Wschodu. W jednym z państw, nie znając lokalnych obyczajów, nie zdjął nakrycia głowy przed portretem króla i cała rodzina została schwytana przez policję. Przewidzianą przez prawo karą za ten czyn było 50 batów, ale jako że Kowalscy byli gośćmi potraktowano ich ulgowo i przed wykonaniem wyroku zezwolono na wypowiedzenie jednego życzenia. Pierwsza była żona Kowalskiego, która poprosiła o przywiązanie do tyłka poduszki. Tak też zrobiono, ale że poduszka była mała, Kowalska dostała kilka batów w plecy. Teściowa była sprytniejsza i poprosiła o przywiązanie poduszki do tyłka i pleców. Jej życzenie spełniono i wyszła z opresji cała. Następny był Kowalski.
- Czy mogę mieć dwa życzenia? - zapytał.
Sąd po krótkiej naradzie odpowiedział, że tak.
- Zrozumiałem, że obraziłem waszą królową i zasługuję na karę. By w pełni odkupić moją winę proszę o 100 batów!
Szmer uznania przebiegł po sali.
- A drugie życzenie? - zapytał sędzia.
- Proszę o przywiązanie mi do pleców teściowej.
     45
Wjeżdża żaba na wózku inwalidzkim do restauracji francuskiej, staje na środku sali, rozgląda się i mówi z wyrzutem:
- I co, smakowały?
     102