Jasiu, powiedz nam - pyta ksiądz na lekcji religii
- Co musimy zrobić, aby otrzymać rozgrzeszenie?
- Musimy najpierw nagrzeszyć, proszę księdza!
- Co musimy zrobić, aby otrzymać rozgrzeszenie?
- Musimy najpierw nagrzeszyć, proszę księdza!
Nauczycielka oddaje Jasiowi zeszyt z wypracowaniem domowym i mówi:
- Same błędy! Znów niedostateczny!
Jasio mruczy pod nosem:
- Biedny tato...
- Same błędy! Znów niedostateczny!
Jasio mruczy pod nosem:
- Biedny tato...
Pewien człowiek cierpiał strasznie każdej nocy - śniło mu się że goni go straszliwy smok. Z kwitkiem odsyłali go najlepsi psychoanalitycy, aż wreszcie trafił na takiego który obiecał podjąć się tego ale:
- Pana choroba jest straszna. Mogę się podjąć jej wyleczenia ale potrwa to rok, będzie kosztowało 2 tys. i nie mogę dać panu 100% gwarancji wyleczenia...
Chory odpowiedział:
- 2 tys.?! Wracam do domu - spróbuję się z tym smokiem zaprzyjaźnić!
- Pana choroba jest straszna. Mogę się podjąć jej wyleczenia ale potrwa to rok, będzie kosztowało 2 tys. i nie mogę dać panu 100% gwarancji wyleczenia...
Chory odpowiedział:
- 2 tys.?! Wracam do domu - spróbuję się z tym smokiem zaprzyjaźnić!
Pewien przewodnik po górach skalistych w USA miał bardzo złą sławę. Co wziął grupę turystów na wycieczkę to zdarzała się tragedia, ginęli ludzie. W końcu został oskarżony o umyślne zabójstwa, osadzony i skazany na karę śmierci na krześle elektrycznym. Odczytano mu wyrok, włączono prąd. Po 15 min wyłączyli prąd, a facet jak gdyby nigdy nic, uśmiecha się od ucha do ucha. Zgodnie z amerykańskim prawem, egzekucji nie można już powtórzyć. Pytają się go:
- Jak to możliwe, że przeżył pan tak duże napięcie prądu?
- Widzicie panowie, ja jestem po prostu zły przewodnik...
- Jak to możliwe, że przeżył pan tak duże napięcie prądu?
- Widzicie panowie, ja jestem po prostu zły przewodnik...