Lekcja przysposobienia obronnego:
- Które krwotoki są groźniejsze: zewnętrzne czy wewnętrzne?
- Wewnętrzne.
- A dlaczego?
- Bo trudniej pacjenta obandażować.
     113
Turysta na hali pyta bacę:
- Baco, a czy to prawda, że wy z owieczkami ten tego?
- Adyć panocku, prowda, cni się za babami, no to jak jako łowiecka się spodobo, no to hop na niom.
- A można by też spróbować?
- A pewnie panocku, tu jest tako pikno łowiecka, uzyjcie se!
No to turysta podchodzi do owcy od tyłu, rozpina pasek, zdejmuje spodnie, szykuje się do ataku, a owieczka, tup, tup, tup, parę kroczków do przodu. Turysta pingwinim krokiem za nią, znów się szykuje, a owieczka, tup, tup, tup, znów parę kroków odeszła. Powtórzyło się to kilka razy, baca i juhasi śmieją się z turysty, ten zaczerwieniony pyta:
- No i czego się śmiejecie?
- Hehe, bo to ca wiedzieć jak się do tego zabrać.
- No to co mam zrobić, żeby mi nie uciekała?
- Wsadzić jej tylne nóżki do swoich gumiaków.
     75
Z zeszytów szkolnych:
- Obywatel po użyciu probierza trzeźwości zmienił kolor. To znak ze alkohol był używany.
- Żeby Kolumb mógł odkryć Amerykę to najpierw musiała być zakryta.
- Nie wiem jaki wybiorę zawód, ale będę piłkarzem.
- Koalicja w sejmie polega na bliższych stosunkach w ławie.
- Powstanie Listopadowe było w listopadzie, a Rewolucja Październikowa też.
- Joanna chodziła w czarnej sukni po ojcu.
- Poznać, że koń jest chory, po tym, że traci swą naturalną wesołość, i jest zamyślony.
- Na łące leżał Zosia, a przez jej środek płynął strumyk.
- Prometeusz dokonał włamania, wykradając ogień.
- Obraz tego chłopa był bardzo nędznie odziany.
     66
Żona szyje sukienkę na maszynie, a mąż stoi nad nią i krzyczy:
- Teraz w lewo! Jeszcze bardziej! Prosto! Uważaj, nie za szybko! Przecież ty nie umiesz szyć!
- Po co te twoje głupie komentarze?
- Chciałem ci tylko pokazać jak się czuję, gdy jedziemy samochodem.
     53
Co można ściągnąć z nagiej sekretarki?
- Nagiego dyrektora.
     76
Hrabia oprowadza gości i pokazuje swoje trofea i mówi:
- To po prawej to lew z afryki, a to po prawej to tygrys.
Nagle jeden z gości się pyta:
- A ta pani na końcu to kto?
- Moja teściowa.
- A czemu ona się uśmiecha?
- Bo do końca życia myślała, że jej zdjęcie robię.
     83