Do sklepu wchodzą 2 blondynki.
- Poproszę zeszyt w kółka - mówi jedna.
- Ależ proszę pani nie ma zeszytu w kółka są w kratkę w linię i czyste.
- Aha to do widzenia!
Podchodzi druga.
- Ależ ona głupia zeszyt w kółka. PHIII!
- No wie pani są różni ludzie.... A co dla pani?
- A wie pan poproszę globus Krakowa.
     42

Świeżo upieczony trener mówi do prezesa klubu:
- Potrzeba nam dwóch dobrych obrońcow, już sobie ich wypatrzyłem, kosztują razem 3 miliony.
Prezes się zastanawia i po chwili mówi do trenera:
- Widzisz Włodek, za 3 bańki to ja mam 9 punktów w lidze.
     38
Po długim pobycie w szpitalu na wykład przychodzi student, nie wyróżniający się inteligencją. Profesor wita go słowami:
- Ooo! Już pan nie ma gipsu na nodze?
- Nie mam. Nawet chodzi mi się znacznie lepiej niż przed złamaniem nogi!
- Rozumiem. Teraz jeszcze przydałoby się panu doznać lekkiego wstrząsu mózgu.
     65
Jaki wyrok dostanie mechanik?
- W zawieszeniu!
     -12
Z zeszytów szkolnych:
- Kupcy węgierscy rozkładali na straganach swoje interesy i oglądali w jakim są stanie.
- Kiedy ojciec wracał z koniem do domu, to chłopcy pchali mu do pyska skórki od chleba.
- Kameleon ma oczy, które mogą kręcić głową dookoła.
- Liczne wypadki spowodowane są także przez dzieci. Te ostatnie powstają przez niedbalstwo, nieostrożność lub podczas zabawy.
- Kikor poszukując cnotliwej żony, załamał się na mostku i poszedł do wdowy.
- Kangurzyca nosi dziecko w torebce.
- Nasze plemiona przed przyjęciem chrztu zachowywały się jak normalni ludzie.
- Krzyżacy walczyli jak lwy, ale i tak padli jak muchy.
- Bogumił kochał Barbarę przez całe noce i dnie.
- Kasia to moja siostra cioteczna, Jurek też.
     75
Blondynka przed lustrem:
- Lustereczko powiedz przecie kto jest najpiękniejszy na tym świecie?
- Odsuń się, bo nie widzę.
     61